jak mam ci powiedziec co mysle?
szukam sposobu. jakby to przekazac. nie widze jasnej metody. czuje sie z tym zle. czuje sie z tym zle na tyle ze nie jestem w stanie byc soba. nie potrafie myslec optymistycznie. czuje sie jakby ktos mnie wciskal w ziemie. z calej sily wciskal w ziemie.
nie tak powinno to wygladac. dlaczego mnie nie wysluchasz? dlaczego nie przemyslisz co mowie?
znasz inny sposob?
mam dosc.
recorded: 2010-01-30 |
23:43:16
skomentuj (0)
♥ ♥ ♥ ありがとう ♥ ♥ ♥
e-mysli
beep oznacza poczatek odtwarzania. wyszlam.
akurat przyjechal autobus. wsiadlam. prawie nic nie slysze poza muzyka.
zaraz zwolnilo sie miejsce. usiadlam. naprzeciwko siedzi chlopak o ciemnej karnacji. rece ma grzecznie zlozone na teczce ktora trzyma na kolanach. obok siedzi dziewczyna. mniej wiecej w moim wieku. ma torbe z hanah montana. myslicie ze nosi ja z wlasnej woli?
obok siedzi koles ktorego glos przebija sie przez muzyke. naim. naim. yos. neg. rozmawia przez telefon. tylko dlaczego liczy po mongolsku rozmawiajac przez telefon? naim. naim. yos.. przed oczami odtwarzam teledysk BAD majkela. dziewczyna obok ma na uszach wielkie sluchawki klejone tasma. wciskam moje male sluchaweczki w uszy. krzycze razem z majkelem COME ON! COME ON! dziewczyna obok gra na komorce. nigdy nie zrozumiem tej przyjemnosci z grania na komorce w autobusie. chlopak o ciemnej karnacji mowi cos do dziewczyny z torba hanah montany. ona gapi sie za okno. nawet na niego nie spojrzy. glos majkela wydaje sie najrealniejsza z otaczajacych mnie rzeczy. mam wate w uszach i galarete zamiast mozgu..
recorded: 2009-11-25 |
18:33:13
skomentuj (0)
♥ ♥ ♥ ありがとう ♥ ♥ ♥
w strone czego?
dlaczego sie nie rozwijamy?
dlaczego nie rozwijamy naszych pasji?
co takiego dzieje sie ze przestajemy robic to co chcielibysmy a robimy to co musimy?
nie tak powinno wygladac zycie..
dlaczego czlowiek tak rzadko potrafi pozadac w strone w ktora chce?
dlaczego dobie brak jeszcze 10h?
wtedy mozna by robic wszystko co sie chce.
jest tyle rzeczy.
a ja tylko jedna.
jest tyle spraw.
a tak malo czasu.
powiedz mi cos, bo ja juz nie mam pomyslu.
recorded: 2009-08-16 |
00:14:05
skomentuj (2)
♥ ♥ ♥ ありがとう ♥ ♥ ♥
na temat michaela jacksona..
przemyslenia.
czuje ze powinnam zapisac to co czuje, bo emocje te sa tak ulotne ze jesli ich nie zapisze to moge je latwo zapomniec..
nie wierze w Boga, Budde czy jakakolwiek inna istote wyzsza. tu sie roznie od majkela, on gleboko wierzyl w Boga. i pomimo ze nie mam wiekszych probemow z tym zwiazanych, radze sobie w zyciu i nie potrzebuje wsparcia istot duchowych to musze przyznac ze czesto brakuje mi.. autorytetu. kogos kogo podziwialabym za przekonana, za postepowanie. kogos wartego nasladowania. niestety studia, jako okres w zyciu mlodego czlowieka, rozczarowuja pod tym wzgledem. i pewnie bede brzmiala bardzo staroswiecko twierdzac ze nauczyciele (niektorzy oczywiscie) w gimnazjum i liceum byli dla mnie autorytetami. ale wlasnie tak bylo. ciezko slowami opisac jak bardzo wplywali na moj rozwoj, na to jak ksztaltowala sie moja postawa, na to jakie mialam piorytety.. jak bardzo wplyneli na to jakim jestem czlowiekiem.
Lift Your Head Up High
And Scream Out To The World
I Know I Am Someone
(Wanna Be Startin' Somethin)
od smierci majkela.. jestem jego fanka. wiem ze to okropnie brzmi. nawet nazywalam sie jego posmiertna fanka, zartowalam sobie troche. jednak w okresie kilku dni od jego odejscia stalam sie ogromna fanka jego muzyki. ale jak sluchajac tak doskonalych piosenek (czesto nawet teraz nie moge uwierzyc ze zostaly one stworzone ponad 20 lat temu!) nie myslec o osobie ktora je stworzyla? czulam ze stracilam niepowtarzalna okazje w zyciu poznac jednego z najwybitniejszych artystow wszechczasow! nie poznalam go (w przenosni, nie doslownie) zanim odszedl. wiercilo mnie to jak wiertlo w mozgu. musialam, musialam sie czegos o nim dowiedziec. moze on sam sobie nie zdawal sprawy z tego jak bardzo jego muzyka przyciagala ludzi do jego osoby..
od tamtego czasu przeczytalam mase rzeczy na temat majkela. i tych napisanych w latach osiemdziesiatych, i tych wspolczesnych. i tych chwalacych go i tych krytykujacych. obejrzalam mase wywiadow na youtubie. wszystko chcac dowiedziec sie jakim czlowiekiem byl. a byl czlowiekiem godnym nasladowania. zaden Jezus, Bog, Budda nie wplynalby na mnie tak jak wplynal majkel.. swiadczy o tym chociazby fakt ze przymierzam sie do zostania wegetarianka. od wrzesnia chyba zglosze sie do centrum wolontariatu.. po prostu czuje ze musze cos zrobic. zrobic cos. konkretnego dla nas wszystkich.
kiedys juz bylam taka. w wieku trzynastu lat chcialam oddawac krew.. wierzylam tylko w jedna prawde: ze jesli czlowiek bedzie czynil dobro to dobro do niego wroci. to byly moje idealy. czesc z nich umarla.. zniknela.. rozplynela sie. walcze teraz o ich odzyskanie. zainspirowal mnie do tego majkel i jego muzyka. i nie obchodzi mnie jak banalnie to brzmi. jedyne czego bym teraz chciala zeby mogl sie dowiedziec, jak bardzo wplynal na mnie.
If You Wanna Make The World
A Better Place
Take A Look At Yourself, And
Then Make A Change
(Man In The Mirror)
recorded: 2009-08-11 |
12:50:42
skomentuj (3)
♥ ♥ ♥ ありがとう ♥ ♥ ♥
co czasem myslisz
i tylko ty nie wiesz co czasem myslisz
nawet jak mysli masz proste jak wlosy
teraz nawet ty nie wiesz co mysle
recorded: 2009-05-10 |
23:54:29
skomentuj (2)
♥ ♥ ♥ ありがとう ♥ ♥ ♥
aparat KAPUT
to naprawde sa zdjecia z popsutego aparatu z mojej komorki..
nie zrobilam tego w photoshopie.
recorded: 2009-04-20 |
22:34:55
skomentuj (4)
♥ ♥ ♥ ありがとう ♥ ♥ ♥
falafel time
mina Asi mowiaca "ona znow cyka mi fotki" jest tak priceless.. <3 jej ale to byl ladny sloneczny dzien.. <3 potem zaciagnelam biedna Asiuszke do Zlotych, chociaz wiem ze tego nie znosi :P jakim cudem zawsze ja namawiam zeby tam ze mna poszla?
smietnik w tle, epic.
recorded: 2009-04-17 |
13:09:36
skomentuj (3)
♥ ♥ ♥ ありがとう ♥ ♥ ♥
nie pora na
recorded: 2009-04-15 |
00:32:53
skomentuj (3)
♥ ♥ ♥ ありがとう ♥ ♥ ♥
sono shitsuji, helping
po pierwsze musze znalezc prace. z ponad 10 (moze okolo 15) miejsc gdzie zlozylam cv nie odezwali sie z zadnego. haha mam komorke wlaczona 24 na dobe (nie lubie tego) i nalogowo sprawdzam poczte ale.. ciszaaa.. zaczyna mnie to wkurzac. juz wiem ze raczej nie wyrobie sie finansowo na wyjazd do japonii. oczywiscie bede sie starac ale jak nie wyjdzie, bede musiala odlozyc to na przyszly rok. a prace i tak musze znalesc. mam zajecia tylko dwa razy w tygodniu i reszte czasu totalnie trwonie! naprawde, nie potrafie sie zmobilizowac kiedy mam tak duzo wolnego.. musze miec napiety grafik zeby czuc sie dobrze i robic wszystko do konca. teraz nawet lekcji nie odrabiam i nawet mnie to nie rusza. o po prostu nie robie. i nic nie robie. wkurwiajace.
po drugie.. grupa cosplayowa. gdyby udalo mi sie stworzyc grupe cosplayowa.. bylabym naprawde szczesliwa. oczywiscie ja wiem.. zadko kiedy cos wychodzi jak sie zbierze grupa ludzi ktora sie nie zna. zawsze zaczyna sie odwrotnie, grupa przyjaciol chce cos razem zrobic a nie grupa robiaca cos razem chce sie zaprzyjaznic. nie mowie ze to niemozliwe, ale malo prawdopodobne. anyway.. bede probowac. nie ma co sie poddawac na samym wstepie.
po trzecie. musze wrocic do swiata zywych, bo narazie jestem cholernym zombie! GAH! nienawidze chorowac bo czlowiek wypada z rytmu i potem nie potrafi do niego wrocic. dlaczego musialam sie rozchorowac dzien po tym jak postanowilam cwiczyc i mialam naprawde silna wole do tego? teraz po chorobie jestem nadal oslabiona, meczy mnie kaszel i katar (a podobno trwa zawsze tydzien!! u mnie juz dwa!) i zupelnie odbiera mi to ochote na cwiczenia. tak naprawde czuje sie jakbym nadal byla chora tylko musze wszystko robic, zamiast lezec w lozku. wzbudza to we mnie tyle negatywnych emocji.. staram sie je zamienic na pozytywne dzialanie ale czasem nie wychodzi. naprawde nie wiem jak mam sie pobudzic do zycia!!!
po czwarte.. a daruje sobie.
zaczelam ogladac code geass. nawet nawet ale fanka chyba wielka nie bede. z tego co wiem postaci byly projektowane przez clampa, i jest to dobrze i zle jednoczesnie. bo kreska clampa wyszla z moich lask i pozostala w nich. troche mnie wkurza ich maniera rysowania. pozatym ogladam code geass bedac w innym swiecie.. w swiecie kuroshitsuji.
jestem zafascynowana pomyslem, wykonaniem, kreska, fabula i ogolnie wszystkim.. kolejna fav manga po lovelessie na ktorego mialam faze w okolicach swiat bozego narodzenia. ale wlasciwie co to jest? mroczne shonen z bohaterami z traumatyczna przeszloscia i podtekstami shonen-ai. niby nic takiego ale calosc jest naprawde niesamowita. oby ta fascynacja pchnela mnie w strone rysowania..
po czwarte..
recorded: 2009-03-13 |
15:50:53
skomentuj (2)
♥ ♥ ♥ ありがとう ♥ ♥ ♥
spare-me-my-life~!
i po ecchiconie. jeszcze nie to o czym mysle ze bylo fajnie, cosplay wyjatkowo bez wpadek i bardzo udany :) moje atrakcje tez odbyly sie bez WIEKSZYCH problemow :P prezentacja o modzie zajela dokladnie tak jak miala godzinie, nawet sie nie spodziewalam ze tak idealnie wytajminguje. na para-para okazalo sie ze nie ma glosnikow ale byly w sali obok gdzie Yanek z Soniakiem prowadzili panel zsypowy wiec jak tylko skonczyli ich uzywac to je porwalam :) szkoda ze dzis nie moglam tez pojechac, no ale trzeba rodzic licencjat.. w bolach bo bolach ale trzeba. generalnie po konie jestem pozytywnie zainspirowana, oby to uczucie sie utrzymalo dluzej :)
i-was-robbed-by-two-man~!
no i wygralam glowna nagrode w hello kitty loterii lady magmy XD to byl LOL, normalnie nie mam takie szczęścia w loteriach :P
take-everything-you-want~!
recorded: 2009-03-01 |
19:07:01
skomentuj (2)
♥ ♥ ♥ ありがとう ♥ ♥ ♥